Dziennik pokładowy: 21.10.2009r. 14:46
Ostatni wpis w dzienniku pokładowym już dawno stał się nieświeży, dlatego korzystając z okazji, że mam jeszcze ponad pół godziny do zajęć z j. angielskiego oraz kilka procent pojemności akumulatora w laptopie, postanowiłem napisać kilka newsów z pola walki.
Mamy kota. A w mieszkaniu nawet dwa. Nasz Kejter i jego brat Niger. Niepoprawnie semantycznie(Kejter to w poznańskiej gwarze po prostu pies) oraz politycznie(nazwać czarnego kota Niger, chyba rozumiecie). Żyją, a w szczególności biegają(symulując dźwięk końskiego galopu połączonego z wizualną symulacją całkiem wciągającej sceny pościgu samochodowego z jakiegoś filmu), warczą, pożerają karmę i przez większość czasu śpią. Jeśli nie robią którejś z tych rzeczy, to pewnie siedzą na parapecie, żebrzą o ludzkie jedzenie w kuchni albo przeszkadzają nam w spaniu wariując na pościeli. To tyle z kociego wątku. Słodkie foteczki, kubki, tiszerty, zdjęcia z autografami i inne znajdziecie u połówki.Wątek uczelniany przedstawia się za to dosyć pracochłonnie. Analiza dla informatyków #2 jest jeszcze bardziej abstrakcyjna niż #1. Automaty i języki formalne choć zapewne do łatwiejszych nie będą należały to w jakimś stopniu interesują mnie i myślę, że bez problemu podołam. Analiza i programowanie obiektowe ponad miarę ciekawe. Bazy danych, systemy operacyjne raczej średnio interesujące. Komunikacja człowiek-komputer mało ciekawe głównie za sprawą prowadzącego wykłady. Połowa roku z dwoma warunkami z drugiego semestru.